Zapomniane masażyki dla dzieci

Dotyk, dźwięk i ruch – czyli przepis na sukces w pracy z małym dzieckiem.

Za pomocą tych wrażeń na wczesnym etapie rozwoju mali ludzie poznają świat.

Dlaczego o tym pisze?
Dlatego, że chciałbym Wam przybliżyć moc dziecięcych masażyków, autorstwa prof. Marty Bogdanowicz. I też podobnie jak zabawy paluszkowe, niby znane, bo każdy o nich słyszał, ale zapomniane.

A tak bardzo cenne!

              Autorka prezentuje zbiór zabaw opartych na dotyku, które nazywa zabawami relacyjno-relaksacyjnymi. Mamy tekst i wskazówki, jak ma przebiegać zabawa. Celowo używam tutaj tego określenia, bowiem „masażyki” prezentowane tutaj mają mało wspólnego z klasycznym masażem wykorzystującym odruchy fizjologiczne. Tutaj przede wszystkim chodzi o sposób nawiązywania z dzieckiem dobrej relacji. Dotyk ma tu charakter komunikacji pełnej miłości, jest delikatny, przyjemny, atmosfera zabawy służy odprężeniu i wspólnemu przeżywaniu radości.

             W swojej pracy wykorzystuję masażyki na początku, kiedy poznaje dziecko, są dla mnie narzędziem nawiązania z nim relacji, często w sposób humorystyczny i przerysowany wypowiadam tekst, na co dzieci żywo reagują. Na późniejszym etapie masażyki służą mi do wprowadzenia dziecka w stan relaksacji, odpoczynku. Zaletą ich jest to, że są krótkie, dlatego można je stosować w pracy z dziećmi, które nie są w stanie długo skupić się na danej aktywności, np. na bajce relaksacyjnej.

               Często możemy spotkać filmy, na których dziecko w trackie masażyków leży spokojnie na dywanie, a osoba prowadząca na jego plecach wykonuje poszczególne elementy. To sytuacja idealna i w przypadku dzieci starszych, po 2 roku życia da już się w ten sposób pracować. Ja natomiast mając pod swoją opieką dzieci często młodsze lub takie, które rozwojowo nie są jeszcze gotowe, masażyki wykonuję na siedząco, na stojąco, tak jak jest wygodnie dla dziecka, dając mu przestrzeń. Nie skupiam się na tym, by dziecko leżało, bo w tej zabawie przede wszystkim chodzi o relację i o radość ze wspólnie spędzanego czasu. Czasami puszczam w tle muzykę relaksacyjną, wykorzystuje elementy aromaterapii, czytam spokojnym głosem, wszystko to, co służy tworzeniu przyjemnej atmosfery podczas kontaktu z dzieckiem.

              Rodzicom zawsze zalecam masażyki jako sposób spędzania wolnego czasu z dzieckiem w domu. Są źródłem cennych doświadczeń, budowania więzi, nawiązywania relacji pełnej ufności i pozytywnych emocji.

 

O czym należy pamiętać?

Zawsze należy zwrócić uwagę na informacje zwrotne od dziecka, czy zabawa jest dla niego przyjemna, w jakiej formie. Pamiętajmy, że niektóre dzieci mają zaburzenia czucia powierzchniowego i dla nich dotyk niekoniecznie może być przyjemny. Czytajmy dzieci i dostrajamy się do nich, ważna jest wzajemna regulacja.

A dla tych, którzy nie znają na pamięć wierszyków istnieje wersja z płytą CD, na której teksty są czytane przez znanych polskich aktorów m.in. Piotra Frączewskiego. Więc koniec z wymówkami, bierzcie się do ZABAWY : )

 
 

 

Co wspieramy, czyli z punktu widzenia psychologa:

  • budujemy więź pomiędzy dzieckiem i osobą dorosłą
  • rozwijamy zachowania zaczepne, służące nawiązywaniu kontaktu dziecka z osobą dorosłą
  • budujemy relację, w której uczymy się odczytywać potrzeby dziecka i dostosowywać wzajemnie swoje reakcje
  • zachęcamy do stosowania przez dziecko komunikacji – prośba o „jeszcze”
  • zwiększamy tolerancję na dotyk, w przypadku dzieci z zaburzeniami czucia powierzchniowego (SI)
  • rozwijamy umiejętność relaksacji, wyciszenia, wprowadzenia dziecka w stan odpoczynku i odprężenia